Sztuczna inteligencja dynamicznie zwiększa zapotrzebowanie na infrastrukturę cyfrową, tworząc nowe możliwości dla rozwijających się rynków centrów danych, takich jak Polska. Do 2035 roku zapotrzebowanie polskich centrów danych na energię elektryczną ma wynieść 17-18 TWh, czyli około dziesięciokrotnie więcej niż obecnie – wynika z danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE). Jest to wartość na poziomie 60% całorocznego zużycia energii elektrycznej wszystkich gospodarstw domowych w Polsce w 2024.
Ta skala wyraźnie pokazuje, że dalszy rozwój technologiczny będzie zachodził nie tylko w świecie aplikacji, modeli AI i algorytmów, ale również na poziomie infrastruktury fizycznej. Kluczowe staną się dostęp do stabilnej energii, efektywnego chłodzenia oraz tempo uruchamiania i rozwoju obiektów o wysokiej gęstości mocy, które będą w stanie obsługiwać coraz większe obciążenia obliczeniowe na ograniczonej powierzchni.
Ma to szczególne znaczenie dla rynków znajdujących się poza tradycyjnymi europejskimi hubami centrów danych. Choć rynki FLAP-D – Frankfurt, Londyn, Amsterdam, Paryż i Dublin – pozostają największym skupiskiem mocy kolokacyjnej w Europie, rynek staje się coraz bardziej zróżnicowany wraz z przyspieszającym wzrostem w krajach nordyckich, Europie Południowej oraz Europie Środkowo-Wschodniej.
– Skala inwestycji w infrastrukturę AI skłania inwestorów do wychodzenia poza tradycyjne huby centrów danych. Coraz większą atrakcyjność zyskują lokalizacje, które mogą zaoferować dostęp do mocy, przestrzeń do rozbudowy i szybszą realizację projektów. Polska jest dobrze przygotowana, by skorzystać na tej zmianie – mówi Igor Grdic, Regional Director Central Europe w Vertiv.
Polski rynek centrów danych wchodzi w kolejną fazę wzrostu
Zwiększenie nakładów na infrastrukturę fizyczną przychodzi w momencie, gdy polski rynek centrów danych nadal rośnie i stał się jednym z wiodących rynków w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. W 2024 roku dostępna moc komercyjnych centrów danych przekroczyła 200 MW, a w dynamicznym scenariuszu inwestycyjnym może przekroczyć 600 MW do 2030 r. Rozwój rynku był dotychczas napędzany rosnącym popytem firm na kolokację, chmurę, hosting oraz usługi IT. Kolejny etap wzrostu ma być jednak coraz silniej związany z obiektami projektowanymi pod zapotrzebowanie systemów sztucznej inteligencji i środowisk o wysokiej gęstości mocy. Znaczenie tego trendu widać już w planach rozwoju krajowej infrastruktury energetycznej.
Najnowszy projekt planu rozwoju sieci przesyłowej PSE na lata 2027–2036 uwzględnia prognozowane potrzeby centrów danych, opierając się na wnioskach o przyłączenie do sieci i danych branżowych.
– Prognozy dotyczące tempa rozwoju polskiego rynku centrów danych różnią się w zależności od przyjętego scenariusza, ale wszystkie pokazują ten sam kierunek: wchodzimy w zupełnie nową skalę. Według danych EUDCA całkowita moc centrów danych w Polsce może przekroczyć 550 MW do 2031 roku, co oznaczałoby ponad dwukrotny wzrost względem poziomów z 2025 roku. Jednocześnie bardziej optymistyczne scenariusze ujęte w planach inwestycyjnych PSE wskazują, że przy sprzyjających warunkach długoterminowy potencjał rynku mógłby sięgać nawet około 1,2 GW już do 2030 roku. Niezależnie od tego, która z tych wartości okaże się bliższa rzeczywistości, Polska musi przygotować się na rozwój infrastruktury cyfrowej w skali nieporównywalnej z dotychczasową. Kluczowe będą dostęp do mocy przyłączeniowych, stabilnej i niskoemisyjnej energii oraz procedury, które pozwolą inwestycjom nadążyć za popytem na AI, chmurę i przetwarzanie danych – podkreśla Krystian Pypłacz, ekspert Polskiego Związku Centrów Danych (PLDCA).
– Rozwój rynku tego typu obiektów przestaje być wyłącznie tematem branży IT, a staje się częścią szerszego planowania energetycznego przez państwo. Dla inwestorów oznacza to większą przewidywalność, ale także pokazuje sporą skalę wyzwań związanych z zapewnieniem odpowiedniej mocy dla kolejnych projektów. Równie istotnym wyzwaniem pozostaje czas uzyskiwania warunków przyłączenia do sieci, który coraz częściej decyduje o wyborze lokalizacji nowych inwestycji – prognozuje Igor Grdić.
Równolegle Polska wchodzi w okres intensywnej modernizacji infrastruktury energetycznej. Plan rozwoju sieci przesyłowej PSE na lata 2025-2034 zakłada nakłady na poziomie 64,3 mld zł, obejmujące m.in. budowę ok. 4,7 tys. km torów nowych linii 400 kV oraz nowe i modernizowane elementy infrastruktury przesyłowej.
Dla branży centrów danych nie jest to wyłącznie element transformacji energetycznej, ale jeden z warunków dalszego wzrostu. Im bardziej zaawansowane będą projekty związane z AI, tym większe znaczenie będzie miała możliwość dostarczenia stabilnego przepływu energii w danych lokalizacjach.
Nowa mapa inwestycji w centra danych wychodzi poza Warszawę
Potencjał polskiej branży centrów danych zaczyna być widoczny w planach inwestycyjnych obejmujących nie tylko Warszawę i największe ośrodki biznesowe, ale również regiony silnie powiązane z energetyką i przemysłem. W zapowiedziach i koncepcjach rozwojowych pojawiają się projekty o mocy od kilkuset megawatów do kilku gigawatów, takie jak Baltic Data Center Campus na Pomorzu o planowanej mocy 3,2 GW i planowany kampus centrów danych w Stargardzie, którego moc w pierwszej fazie ma wynieść 140 MW, z możliwością zwiększenia jej docelowo do 560 MW. Do tego dochodzi kampus hyperscale w Bełchatowie o planowanej mocy 500 MW oraz podobne projekty w Koninie i Bielsku-Białej. Te przedsięwzięcia pozostają jednak na bardzo wczesnym etapie planowania, dlatego ich realizacja będzie zależeć m.in. od decyzji inwestorów, dostępności mocy przyłączeniowych, finansowania czy przebiegu procedur administracyjnych.
Sama skala zapowiadanych projektów nie oznacza jednak automatycznego sukcesu w wyścigu o rozwój infrastruktury AI. Dla inwestorów kluczowe pozostają koszty energii, stabilność regulacyjna oraz postrzeganie regionu Europy Środkowo-Wschodniej w kontekście geopolitycznym. O przewadze rynku zadecyduje więc nie tylko dostępność terenów i liczba zapowiadanych przedsięwzięć, ale także zdolność do zapewnienia stabilnej energii oraz przewidywalnych warunków realizacji inwestycji. W najbliższych latach rozwój centrów danych będzie zależał od współpracy branży technicznej, energetycznej, administracji oraz lokalnych samorządów.
– Polska ma już wiele atutów niezbędnych do przyciągania inwestycji w centra danych na dużą skalę: dostępne lokalizacje, rozwijającą się infrastrukturę energetyczną oraz silne zaplecze inżynieryjne. Kolejnym wyzwaniem jest połączenie tych elementów tak, aby projekty mogły być realizowane sprawnie i w odpowiedniej skali. Jeśli to się uda, Polska może umocnić swoją pozycję nie tylko w Europie Środkowo-Wschodniej, lecz także na szerszym rynku europejskim – podsumowuje Igor Grdić.
– Centra danych należy dziś postrzegać jako nieodłączną część nowoczesnej gospodarki. To infrastruktura, która umożliwia rozwój sztucznej inteligencji, chmury, usług finansowych, przemysłu, logistyki czy administracji publicznej, a jednocześnie sama generuje coraz bardziej wymierny efekt ekonomiczny. Według raportu „Napędzając gospodarkę”, przygotowanego przez Polski Związek Centrów Danych we współpracy z PwC Polska, w 2025 roku sektor centrów danych wygenerował 10,6 mld zł wartości dodanej brutto, 4,3 mld zł wpływów fiskalnych i wspierał niemal 41 tys. miejsc pracy. To pokazuje, że rozwój tej branży nie jest wyłącznie kwestią technologii czy energii, ale także konkurencyjności kraju, wpływów do budżetu, lokalnych inwestycji i jakości miejsc pracy, które będą powstawać wokół infrastruktury cyfrowej – zauważa Krystian Pypłacz z PLDCA.
Źródło: SAROTA PR – agencja public relations














